środa, 31 maja 2017

Stary Ratusz w Bambergu - perła średniowiecza






Każdy z nas do czegoś dąży, mniej lub bardziej wyraźnie.
Każdy z nas jest w drodze do swojej Itaki.
Ale nie każdy z nas potrafi czerpać przyjemność
i mądrość z samej podróży.
Często cel sam w sobie nie jest aż tak ciekawy,
co droga prowadząca do niego.
(Konstandinos  Kawafis)






Bamberg... Kto go poznał, ten wie, że można go pokochać od pierwszego spojrzenia... Miasto tak mnie oczarowało, że mogłabym co minutę wydawać same ochy i achy... To prawie cud, że tutejsze Stare Miasto przeżyło zawieruchy wojenne... Miało wielkie szczęście, że ominęły go naloty dywanowe które organizowano na niemieckie miasta w czasie II wojny światowej... Dzięki temu, że ocalał, mogłam zobaczyć jedno z najpiękniejszych miast nie tylko Niemiec ale i Europy... Bamberg położony jest w historycznej krainie Frankonii, na północy Bawarii...  Podobnie jak Rzym, na którym jest wzorowany, miasto leży na siedmiu wzgórzach... Starówka składa się z dwóch części: Górnego Miasta, które można scharakteryzować jako kościelno - klasztorne i  Dolnego Miasta położonego po obu brzegach rzeki Regnitz... To właśnie tutaj mogłam  zobaczyć fascynującą perełkę średniowieczną, Stary Ratusz (Altes Rathaus)  zbudowany
w XIV wieku na sztucznej wyspie w nurcie rzeki Regnitz... W tym czasie rzeka stanowiła granicę między biskupią a świecką częścią miasta... Sztuczną wyspę zbudowano z setek ogromnych, dębowych pni... Położenie i ciekawa forma budowli  zrobiła na mnie wrażenie gdyż jest to ewenement  na skalę całych Niemiec...






 Aż trudno uwierzyć, że ten piękny Stary Ratusz stoi faktycznie na małej, sztucznej  wysepce do której prowadzą dwa mosty: górny i dolny... Oba mosty to świetne miejsca widokowe... Ratusz powstał w czasach gotyckich... Jednak w XVIII wieku został  częściowo przebudowany w stylu barokowym i rokokowym...  Składa się z trzech, niezbyt spójnych  części... Jest więc  wyszukana, barokowa wieża  z prześwitem bramy i mostem, dość konwencjonalne skrzydło, bogato zdobione kolorowymi, barokowymi freskami oraz  szachulcowy Domek Rotmistrza... Półdrewniany budynek zachował się w pierwotnej formie... Patrząc na Domek miałam wrażenie, że jest zawieszony dosyć ryzykownie nad rwącym nurtem rzeki... W jego wnętrzu znajduje się wyjątkowa kolekcja porcelany...






Muszę przyznać, że fascynujące alegoryczne obrazy na fasadzie Ratusza przykuwały moją uwagę... W pewnej chwili nie mogłam uwierzyć w to co widzę...  Dostrzegam żart malarzy... Jeden z amorków ma przylepioną nogę... Zaś w innym miejscu fasady przymocowana jest niewielka rzeźba putta...
Przypuszczam, że niemal każdego ciekawi dlaczego ratusz został zbudowany na sztucznej wyspie... Jak mówi legenda mieszczanie Bambergu nie mogli porozumieć się z biskupem co do jego lokalizacji ... Nie chciał dać miejsca na jego budowę na swoich włościach... Tak więc rzeka wydała się idealnym kompromisem aby tutaj stanął... Stał się prawdziwym unikatem... Teraz możemy  podziwiać przepiękną, średniowieczną perełkę... Stary Ratusz to nie jedyna wizytówka tego miasta ale o nich w innym poście...






Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...




wtorek, 30 maja 2017

Powrót po małej przerwie






Witajcie!
Na samym początku muszę usprawiedliwić swoją ponad dwutygodniową niebytność na blogu... Właściwie,  okres mojej nieobecności był krótki, to jednak w tym  czasie  otrzymałam   komentarze   i  email'e   zatroskania... Powiem szczerze... Ogromnie  ucieszyłam  się dowodem Waszej troski...
W tym czasie pojechaliśmy na urlop do Bawarii... Niestety, z powodu mojej niespodziewanej choroby byliśmy zmuszeni przerwać naszą  urlopową  przygodę  i  wrócić  do  domu... Powoli   wracam   do   zdrowia  i  systematycznie  będę  odwiedzać  Wasze  blogi... Zdjęcia  w  dzisiejszym,  krótkim poście zrobiłam
 w parku w Fürth w czasie tego urlopu...






Bardzo dziękuję za troskę, za pamięć i pozostawione komentarze...
Mam nadzieję, że przed nami już tylko wiosenne,  ciepłe, słoneczne dni...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...






czwartek, 11 maja 2017

Hydra - malownicza wyspa grecka








Najbliżej Aten, w Zatoce Sarońskiej leży kilkanaście  małych wysp, które warto odwiedzić... Tym  razem  wybraliśmy  jedną  z  najbardziej  malowniczych  -  Hydrę   (Idrę)... Z Pireusu nie ma żadnego problemu z dostaniem się na wyspę, ponieważ  stąd odpływają stateczki, promy i nawet wodoloty... Rejs trwa tylko 1,50 godziny... Ze względu na zachwycające krajobrazy, Hydrę upodobali sobie malarze i poeci... Tutaj można znaleźć wszystko, czego chciałoby się przeżyć na wymarzonych greckich wakacjach... Na wzgórzach  pachnące żywicą drzewa sosnowe, cyprysy, przytulone do skał białe domy z czerwonymi dachami, kolorowanymi okiennicami,  a  wokół  portu  wille  zaprojektowane przez  Genueńczyków i  weneckich  architektów...  Są  plaże  jak  z  bajki,  a  ponadto  wspaniała  śródziemnomorska kuchnia...








Wypływając z Pireusu wiedzieliśmy, że nie możemy liczyć na błękitne niebo
i turkusowe morze... Drobiny piasku i pyłu z największej pustyni na świecie dotarły właśnie nad Grecję i jej wyspy... To był napływ bardzo suchego powietrza znad Afryki Północnej... Ta sucha warstwa formuje się nad Saharą i zawiera piasek z burz piaskowych powstałych nad pustynią... Potrafi on  bardzo szczelnie przykryć niebo, że ledwo można dostrzec słońce... W Grecji takie piaskowe chmury  nie są zaskoczeniem i  to  zjawisko jest  tutaj dobrze znane...








Gdy przypłynęliśmy do portu od razu  rzuciła się  w oczy zachwycająca,  półkolista zatoka i białe domy kryte czerwonymi dachówkami na stromych wzgórzach,  rzędy kamiennych rezydencji z arkadami,  tu i ówdzie  kwitnące bugenwille i ogromne agawy... Większość budynków jest zadbanych, doskonale utrzymanych... Piękne wzgórza, urokliwe widoki  sprawiają, że chce się je utrwalić nie tylko w pamięci... To aż nieprawdopodobne, że prawie nic nie wiadomo o historii wyspy... Praktycznie przez wieki nie była zamieszkana... Od czasu do czasu była siedzibą piratów...  Wyspa zaczęła prosperować w XVIII i XIX wieku i mieszkało na niej w tamtym czasie 16 tys. ludzi a obecnie tylko 2 tys... Wielu zbiło fortuny na handlu... Bogaci kapitanowie dorobili się dużej floty statków handlowych... Złoty czas zakończył się po  odzyskaniu  przez Grecję niepodległości... Zapanował spokój i cisza...  Patrząc na otaczające piękno,  nie jestem zaskoczona, że już w latach sześćdziesiątych XX wieku wyspa stała się modna wśród artystów... To wtedy zaczęto odnawiać stare i piękne budynki... Na tej urokliwej, spokojnej wyspie za 1500 $ kupił dom Leonard Cohen... I pokochał Hydrę całym sercem... Na wyspie mieszkał kilka lat... Tutaj powstała większość jego utworów m.in. powieść "Piękni przegrani"oraz klasyczna dzisiaj piosenka "Bird on the Wire"...









Szłam  nabrzeżem powolnym krokiem bo i po co się spieszyć w takim miejscu... Mijałam pomniki słynnych bohaterów,  kościoły, armaty, które kiedyś broniły wyspę przed Turkami, stary sklep z prochem, kawiarenki serwujące przepyszną kawę... Wędrowałam malowniczymi, krętymi, brukowanymi uliczkami, które prowadziły do górnych części miasta, i starej dzielnicy Kiafas...   Oglądalam niezliczoną ilość wylegujących się, oswojonych, bezpańskich kotów... Cieszyłam się wszystkim co oferowała wyspa... I chociaż  Hydra  zyskała ogromną popularność, to jednak zachowała swoją kulturę, tradycję, które dają jej niepowtarzalną atmosferę...  Panuje przyjemna cisza, nie słychać warkotu motorów, klaksonów...  Na wyspie są tylko trzy pojazdy: karetka i dwie śmieciarki... Faktycznie nie ma  innych samochodów ponieważ nie ma tutaj żadnych dróg... Są muły i osły, które  służą jako jedyny środek transportu,  przewożą  turystów, bagaże, żywność, materiały budowlane... Hydra, pomimo braku słońca  oczarowała mnie. swoim klimatem i pięknymi widokami... Trudno sobie wyobrazić miejsce bardziej malownicze, romantyczne i zmysłowe w Zatoce Sarońskiej...  Hydra to prawdziwa perełka wśród tutejszych wysp i pragnę przedstawić ją w jeszcze jednym poście.








Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze...
Życzę samych szczęśliwych,  pięknych dni...
Jutro upragniony weekend, życzę by był ciepły i słoneczny...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...