poniedziałek, 28 listopada 2016

Zamek w Pieskowej Skale w promieniach zachodzącego słońca





Zamek w Pieskowej Skale to prawdziwa renesansowa perełka... Góruje nad Doliną Prądnika... Już z daleka widać jego nowe,  jasne tynki ponieważ przeszedł gruntowną renowację... Wspaniale prezentuje się odnowiona elewacja korpusu głównego, bastiony, mury... Zamek w Pieskowej Skale położony jest w samym sercu Jury Krakowsko - Częstochowskiej... To najlepiej zachowana rezydencja obronna na tym terenie...






Zamek w Pieskowej Skale pierwotnie gotycki zbudowany w XIV wieku przez Kazimierza Wielkiego... W drugiej połowie XVI wieku zostaje przebudowany przez Szafrańców w monumentalną rezydencję renesansową... Ród Szafrańców to bardzo zamożna, niemal magnacka rodzina odgrywająca dużą rolę w polskim życiu politycznym w XVI wieku... Byli tutaj indywidualiści, którzy często byli na bakier z prawem, parający się nawet rozbójnictwem a także magią i alchemią...
W XVII wieku zamek przechodzi w ręce Zebrzydowskich... Oni to zbudowali dwa bastiony obronne, wzbogacili zamek o elementy barokowe... W czasie potopu szwedzkiego zamek został złupiony i zniszczony... Osiemnastowieczna przebudowa za czasów Wielopolskich spowodowała zatarcie renesansowego charakteru zamku... Nękają go późniejsze pożary i dewastacje... Od ruiny uratowała go spółka akcyjna, która w 1903 roku wykupiła zamek...
W  latach  1948 - 1963  roku  zamek  odzyskał  elementy  zabytkowe  z doby renesansu...  W czterech pomieszczeniach prezentowane są eksponaty z Zamku Królewskiego na Wawelu...





Ogrody parterowe usytuowane są na trzecim, południowym dolnym bastionie  na miejscu nie istniejącego, budynku wozowni i stajni... Chociaż są niewielkie to  wzbudzają podziw i zachwyt każdego kto je zobaczy... Budynek oficyny jest porośnięty pnączem i pięknie się prezentuje o każdej porze roku... Do XVIII wieku znajdowała się tutaj północna kurtyna barokowych fortyfikacji... Obiekt został przebudowany na oficynę... Mieściło się tutaj mieszkanie burgrabiego i pokoje dla gości...  Na dziedzińcu zewnętrznym zamku ustawiono jego makietę... Zbudowana w odpowiedniej skali zachęca do odwiedzenia prezentowanego obiektu... Fantastycznie prezentują całą budowlę jej architekturę i położenie... Lubię  makiety... Oglądając,  zwracam uwagę na wiele detali... W tym przypadku doskonale widać, że zamek zbudowano na wysokiej, stromej skale u podnóża której znajdują się głębokie stawy... 






Nie mam szczęścia do Zamku w Pieskowej Skale... Miałam nadzieję, że dołączę do jakiejś grupy i zobaczę odnowione krużganki i sale wystawowe... Niestety,
w  tym  czasie  nie  było  nikogo, kto  chciałby  zobaczyć  zamek...  Odeszłam
z  kwitkiem...

W listopadzie i grudniu wystawy zamku będą dostępne dla zwiedzających:
w soboty i niedziele.
Wejścia o godz: 9.00, 10.30, 12.00 , 13.30, 15.00

Po dokonaniu z jednodniowym  wyprzedzeniem
zgłoszenia dla grupy min. 15 osób



sobota, 26 listopada 2016

Adwent, pierwsza świeca



Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie:
z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów,
czy rankiem.
By niespodziewanie przyszedłszy, nie zastał was śpiących.
Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!
(Mk 13, 33 - 37)


Jutro zaczyna się Adwent - czas radosnego i duchowego  oczekiwania...
Czas naszej gotowości i nadziei...
Niech te wyjątkowe cztery, kolejne niedziele będą dla każdego z nas
okresem odpowiedniego przygotowania swoich serc
na Narodzenie Jezusa...
W pierwszą niedzielę Adwentu, zapalmy pierwszą świecę, symbol czuwania, oczekiwania.
Jej płomień ogrzeje w nas to, co spowite zostało taflą lodu.
A ciepło i światło uzmysłowi nam poczucie bezpieczeństwa, pewność, że idziemy właściwą drogą...











wtorek, 22 listopada 2016

Poszukiwanie jesieni w Parku Ojcowskim








Jak dziś widzę, czas się liczy
Na godziny, nie na wieki.
Ledwiem weszła w dzień zwodniczy,
Już mój wieczór niedaleki.

Nazbierałam setki wiązek;
Lecz się z bliska pokazało
Więcej zielska niż gałązek -
Dużo ciernia - kwiecia mało.

Nie utrzymać ich już w ręku!
Więc wyrzucam je po drodze.
I z wielkiego niegdyś pęku
Do tych kilku kwiatów schodzę.
(Jadwiga Łuszczewska -Deotyma)







Ojcowski Park Narodowy zawsze przyciąga mnie swym pięknem... I chociaż jest najmniejszym Parkiem w Polsce to  naprawdę jest bardzo atrakcyjnym miejscem... Rozciąga się między najcenniejszym fragmentem Wyżyny Krakowsko - Częstochowskiej, skrawkiem wierzchowiny jurajskiej i malowniczymi Dolinami: Sąspówki i Prądnika... Za każdym razem zachwyca mnie  bogactwem  naturalnego krajobrazu, jaskiniami, przepięknym formacjami skalnymi... Niezwykły, niemal baśniowy  charakter tego miejsca tworzą kaniony o wyjątkowo urwistych ścianach, wywierzyska, bardzo piękne ostańce,  sterczące igły skalne... Miałam nadzieję, że  w tym roku będę mogła podziwiać wyjątkową, złotą polską jesień... Niestety, tegoroczna jesień okazała się nadzwyczaj pochmurna i deszczowa...  Na szczęście,  jedna z listopadowych sobót pozwoliła na wyjazd do Ojcowa... Jakiś czas temu, odkryłam świetny parking w Czajowicach... Stąd, kilka kroków i już jestem w Ojcowskim Parku Narodowym... Idę niebieskim szlakiem do Bramy Krakowskiej... Oczywiście szlak prowadzi  bardzo pięknym ale trochę tajemniczym Wąwozem Ciasne Skałki... Za każdym razem  zachwycam  się tym miejscem pomimo, że jest  tutaj wilgotno i ciemnawo... Na wąskiej ścieżce leżą odłamki skalne, są liczne progi, rynny eworsyjne... Pomimo dobrych butów, należy być bardzo ostrożnym gdyż w wielu miejscach jest bardzo ślisko i nie trudno  o upadek i  nieszczęście...







Dochodząc do Bramy Krakowskiej widzę, że Dolina Prądnika jest rozświetlona słońcem... Brama, to szeroka szczelina pomiędzy dwoma 15 -to metrowymi masywnymi skałami wapiennymi, które powstały w wyniku procesów erozyjnych... Procesy te, bardzo  intensywnie zachodziły na spękaniach ciosowych i to właśnie nimi spływała woda... Jeszcze tylko krótki  spacer urzekającą  Doliną Prądnika... Spojrzenie na Igłę  Deotymy - malowniczy, samotny  ostaniec znajdujący się bezpośrednim sąsiedztwie Panieńskich Skał i Skał Kawalerskich... Nazwa skały pochodzi od literackiego pseudonimu Jadwigi Łuszczewskiej, która mieszkała w 1853 roku w willi "Pod Koroną"... Tutaj w pobliżu wysmukłego ostańca i w Dolinie Prądnika czerpała natchnienie do swoich wierszy...








Zielonym szlakiem idę jedną z najbardziej malowniczych tras w kierunku Jaskini Ciemnej... Podejście jest dosyć strome, a różnica wzniesień wynosi 70 metrów... W pobliżu Skały Krukowskiego znajduje się pierwszy taras widokowy na  przepiękną Dolinę Prądnika... Zbudowana głównie z wapieni z okresu górnej jury i kredy...  Jaskinia Ciemna, która znajduje się w stromym zboczu Góry Koronnej,  o tej porze roku jest już zamknięta... Pozostaje tylko tylko spojrzenie na zrekonstruowane obozowisko neandertalczyków i podejście do kolejnego tarasu widokowego, skąd możemy zobaczyć Górę Koronną  i masyw skalny złożony  z odosobnionych baszt i iglic, z których najciekawszą formę przybrała Skała Rękawica zwana też Pięciopalcówką... Ja jestem oczarowana jej niezwykłością...I chociaż trasa jest krótka to idę dosłownie jak ślimak... Widoki są tak cudowne, że niemal co krok przystaję by nasycić i zachwycić się nimi... Szlak zielony prowadzi przez skałę Wapiennik  na Wzgórze Okopy... Widoczne są tutaj ślady wałów wczesnośredniowiecznego grodu obronnego, który istniał prawdopodobnie do XIV wieku i był związany z królem Władysławem Łokietkiem... Dalej szlak schodzi dosyć ostro do Doliny Prądnika... Asfaltową drogą dochodzę do Bramy Krakowskiej i szlakiem niebieskim do Czajowic... To była bardzo przyjemna, relaksująca trasa i co ciekawe, mimo cudownej pogody spotkałam na tych dwóch szlakach tylko dwie osoby... A czy znalazłam jesień w Ojcowskim Parku? gorąco proszę, oceńcie sami...
Ojcowski Park Narodowy:   TUTAJ
                                               TUTAJ 
                                               TUTAJ








Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze...
Życzę cudownej, słonecznej pogody...
Serdecznie wszystkich pozdrawiam...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...